Cisza na blogu, rzeczywistość absorbuje. W głowie mam słowa, w komputerze zdjęcia, w mieszkaniu chaos. Coś się musi w końcu z tego wyklarować.

Jako przerywnik – czarna, porcelanowa kotka, zakupiona na ostatniej giełdzie staroci. Prawdopodobnie z ZPS “Karolina” z Jaworzyny Śląskiej –  nie jest sygnowana, ale jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza. W tle wazony: malowany, pasiaty Włocławek i godne, ciemnozielone Koło.

Ciąg dalszy nastąpi.

kotka

 

Kotka/Karolina

Advertisements