Zbieractwo moje ma, jak wiadomo, kilka specjalizacji. W większości jednak skupiają się one wokół tematów mieszkania, wnętrz, przedmiotu, percepcji przestrzeni oraz dawnego wzornictwa (czyli głównie tego z lat 60.). Czasem zdarzają się okazje, żeby te manie i detale ująć w bardziej profesjonalne i naukowe ramy, co jest o tyle dobre, że mobilizuje mnie do podjęcia próby jakiejś syntezy, spojrzenia trochę z boku, już bez namiętności zbieracza. Kilka dni temu przydarzyła się taka okazja w postaci konferencji, towarzyszącej bardzo ciekawemu przedsięwzięciu: w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej odbywał się Festiwal Architektury i Wzornictwa TORMIAR, bazujący przede wszystkim na wnętrzarskich osiągnięciach tamtejszych architektów, od 1945 do 2000 roku. Same cuda – filmy, warsztaty, dwie świetne wystawy (o wnętrzach i o Franciszku Michałku, nieco zapomnianym toruńskim artyście, który projektował mozaiki i malarstwo) oraz konferencja, na którą przybyli architekci, historycy sztuki i artyści, zainteresowani efemerycznym materialnym dziedzictwem, jakim były i są polskie wnętrza: mieszkań, kawiarni, uczelni, a nawet statków. Więcej o TORMIARze tu:

http://tormiar.csw.torun.pl/pl/

Pojechałam do Torunia z opowieścią o polskich publikacjach wnętrzarskich: co pokazywano, w jaki sposób, jakich udzielano rad i jak w ogóle definiowano samo pojęcie mieszkania (przestrzeni, ale też procesu i stylu życia). Trochę takie rozpoznanie tematu, bo sprawa wymaga dalszych badań, perspektywy antropologicznej i socjologicznej, a nie tylko ciekawych obrazków. Ale że obrazki faktycznie ciekawe, a do publikacji (która ma się ponoć ukazać) zmieści się tylko kilka, to postanowiłam trochę więcej pokazać na blogu. Z oszczędnym komentarzem, bo zdjęcia mają swoje, bardzo celne opisy.

Na początek – dekada lat 60. i książka “Mieszkanie” Jana Maassa i Marii Referowskiej (1965, wydanie II, Arkady).

Narracja jasna, profesjonalna i bezosobowa. Paradygmat nowoczesności i racjonalności, materiał ilustracyjny tylko z zachodnich gazet i książek, w oczekiwaniu, że “wiele z przedstawionych tu przedmiotów ma się wkrótce pojawić na naszym rynku, czytelnik więc będzie mógł z pełną znajomością danego sprzętu wybrać to, co mu najbardziej odpowiada”. Ilustracje żurnalowe, całość w ogóle sprofilowana na kobietę – to ona zawiaduje całym kosmosem domowym. Dlatego też kuchni idealnej poświęcono najwięcej miejsca: umeblowaniu, ergonomii i samej użytkowniczce (panowie właściwie się w tej książce nie pojawiają, a jeśli już, to raczej w fotelu).

01

Kto jest kim w domu

 Z tej książki nie dowiemy się za wiele o polskich wnętrzach, bo całość jest w pewnej mierze projekcją rzeczywistości takiej, jaka powinna być: nowoczesnej, oferującej funkcjonalne rozwiązania, które w efekcie decydują o charakterze miejsca i jego estetyce. Weryfikację części tych założeń, a także próbę zmierzenia się z zagadnieniami unifikacji i budownictwa uprzemysłowionego przyniosła kolejna dekada. Ale o tym – następnym razem. Zamieszczone reprodukcje powtarzają układ z książki (najpierw kuchnia, potem łazienka itd.).

Kuchnia:

04

06

09

Piekarniki, zmywarki i szafki typu cargo

12

11

Okienko podawcze i krzesło pani domu

Łazienka, a raczej salon kąpielowy:

16

17

19

Wanny, bidety i peniuary

20

Peniuar i blaty

Wnętrze mieszkalne, wielofunkcyjne:  “Nie tylko nie jest ono jednolitą całością, ale wręcz przeciwnie, stanowi pewnego rodzaju zestaw ośrodków, z których każdy służy do innych celów użytkowych”. Ośrodki, meble, jak umeblować kawalerkę i schować tapczan:

24

27

25

Praktyczne rozwiązania do składania

22

31

W kolorze: wzorcowy pokój dzienny na warszawskim Osiedlu Młodych i niezidentyfikowany living-room

W sypialni – obowiązkowo garderoba i toaleta:

32

Obejrzyj się i zrób sobie oko

Trzeba też jakoś umeblować dzieci i młodzież (najlepiej projektami Bertoi oraz Eamsów, nada się też japoński boks):

34

35

Oszczędność miejsca przede wszystkim

37

38

Pokoje młodzieżowe i miejsca pracy

36

W kolorze: wzorcowy pokój dziecięcy na warszawskim Osiedlu Młodych (krzesełka projektu O. Szlekysa i W. Winczego)

I jako bonus dla mieszkańców M2 i M3 – dekoracje okien oraz balkony i tarasy:

39

40

Taras przedłużeniem mieszkania

(wszystkie ilustracje, rysunki i cytaty pochodzą z książki: Jan Maass, Maria Referowska, Mieszkanie, Warszawa 1965)

 

 

Advertisements