Na oko i na dotyk. W kolorze koralowo-pomarańczowym. Ze starego, delikatnego fiberglassu. Krzesła są dwa, stoją od kilku dni w kuchni – jedno z cichych, wnętrzarskich marzeń właśnie się spełniło i teraz mogę spokojnie udać się na urlop. Pod patronatem szanownych państwa Eamsów, Hermana Millera, wygody oraz zestawów barw kojarzących się z jagodowo-jarzębinowym latem.

Tym samym minilokal się zapełnił i dopełnił, umajony i pokolorowany jest chyba maksymalnie. Poczekam na dobre światło i zrobię trochę lepszych zdjęć, fragmentów i całości. Pora jest odpowiednia, nie ma jeszcze w powietrzu nostalgii sierpnia i zapowiedzi jesieni. Dziś tylko kilka migawek, na wakacje i na lipiec.

IMG_3098

IMG_3095

IMG_3094

DSX w minikuchni 

Advertisements