Miało być profesjonalnie i reportażowo, a znów będzie impresyjnie. Jakiś czas temu postanowiłam, że trzeba zrobić dokumentację fotograficzną kawalerki, bo nasycenie detalem osiągnęło górny pułap, kolejne fanty mieszczą się już tylko w kartonach, a myślami bywam w innych przestrzeniach, czekających na zagospodarowanie (talerzami i obrazami, oczywiście).

Plan planem, a pogoda swoje. Październik w tym roku obłędny, słoneczny i upalny, a w kawalerce albo jasno jak w środku lata, albo półmrok przemiły, popołudniowy. Tak więc relacja fragmentaryczna, światłocieniowa, sprzyjająca testowaniu różnych ustawień w aparacie.

IMG_4624

IMG_4627

IMG_4626

Światło w kuchni

Kompozycja plakatowo-talerzowa mnie satysfakcjonuje, Tułowice z monsieur Lapicque dogadują się całkiem dobrze, a plus robienia zdjęć jest taki, że na stole wreszcie zapanował porządek (a nie hałdy gazet, szklanek, notatek i różnych różności). Po drugiej stronie niewiele się zmieniło, Lucjanowi przybyło towarzystwo w postaci kolejnych cukierniczek i pojemników, chyba zaczyna się dusić. A ja już wiem na pewno, że jedna szafka w kuchni to zdecydowanie za mało.

IMG_4634IMG_4631

Rewir Lucjana

Koleżanka AB sprezentowała mi ostatnio granatowy chlebak, który jednak też wymaga większej kuchni – teraz stoi na kuchence i przy preparowaniu obiadu trzeba go gdzieś zestawiać. Ale jest pakowny i urodziwy, więc wszędzie mu będzie dobrze. Podobnie jak wszędzie odnajdzie się mój ulubiony wieszak, też prezent, z okazji poważnej i naukowej, który na wejście nastraja pozytywnie (przydaje się również do wieszania toreb i szalików).

IMG_4574

Kulki i kable

Na salonach, czyli w pokoju, światła jest pod dostatkiem, odbija się w lustrze segmentu na wysoki połysk, w samym segmencie i w kolorowym, oczywiście czeskim, szkle.

IMG_4540IMG_4502

Dwie strony pokoju

Popielniczka Rudolfa Jurnikla ma funkcje zmienne, czasem zapełnia się śląskimi cukierkami, a czasem – okazjonalnymi plakietkami.

IMG_4521IMG_4523

Jurnikl i Stoffi & Nagel

W tym lokalu, na ostatnim piętrze bloku z lat 60., przyjęła się zarówno roślinność, jak i sztuka dużego formatu (czyli wiadoma przyczepa) oraz mniejszego, ze Świebodzkiego.

IMG_4537IMG_4558

Zieleń i sztuka 

Oprócz światła wewnątrz kawalerka ma też sporo światła za oknem. Oraz drzew, ptaków i wieżowców (w sumie jest jeden, ale to i tak za wiele). Balkon jest nieduży, idealny do suszenia prania (na różowym sznurku) i wieczornego patrzenia w gwiazdy (i w okna sąsiadów). Zahodowałam na nim trochę chaszczy, ziół i traw, a także lawendę, która już powinna przekwitnąć, ale dzielnie trwa. Umeblowanie balkonu składa się z dwóch oryginalnych kopii krzeseł Ostergaarda, wyprodukowanych w latach 70. w Knurowie, klosza w charakterze lampionu, kryształów na drobiazgi i klamerki oraz skrzynki gospodarczej. Zieleń już zblakła, ale w słońcu odżywa, nabiera koloru i jeszcze nie chce się odmeldować.

IMG_4602IMG_4606IMG_4605IMG_4604

Na balkonie

Tyle impresji na teraz, niech ta jesień trwa, a jak już będzie naprawdę szaro i smętnie, to spróbuję zrobić jeszcze kilka zdjęć. Na przykład w łazience i korytarzu w ogóle nie potrzeba dziennego światła. Ani żółtych płomieni liści.

Advertisements