Przeglądanie starych gazet przynosi czasem niespodzianki oraz sprowadza czytelnika na manowce. Szczególnie, jeśli gazeta jest architektoniczna i trzeba w niej znaleźć jakiś artykuł o wrocławskich osiedlach, ale zamiast tego – znajduje się pierścionki. Osiedle też, ale to już mniej istotne.

Krótki tekst pierwszej damy polskiego wzornictwa, czyli Ireny Huml, ukazał się w trzecim numerze “Architektury” z 1979 roku. W tytule przymiotnik “architektoniczna”, określający prezentowaną biżuterię Tomasza Zaremskiego, ujęto w cudzysłów. Dlaczego? Być może dlatego, że dość trudno jednoznacznie stwierdzić, co to właściwie znaczy – czy to biżuteria nawiązująca do architektury i konkretnych budynków? Czy może przestrzenna? Albo wymagająca starannych obliczeń i pomiarów?

Zaremski wybrał drogę prostych skojarzeń, odwołał się do malarskich przedstawień małych miasteczek, z kamieniczkami, murami i wieżyczkami. Na srebrnych obręczach pierścionków i bransolet wyrosły miniweduty, staromiejska zabudowa i bajkowe domki.

IMG_4781

Domki Tomasza Zaremskiego

Te “przedmioty sztuki” mają w sobie sporo uroku i romantyzmu, w tamtych latach były “przekroczeniem granicy biżuterii”, ale chyba też oddolnym protestem przeciw wielkiej skali i powtarzalności ówczesnej architektury.

Fikcyjne budynki Zaremskiego wciąż można oglądać w galeriach i na wystawach, w różnych odsłonach i zdobieniach. Pojawiły się na wystawie srebra w Legnicy, bazującej na kolekcji Ireny Huml i obejmującej wiele dzieł powojennej, polskiej sztuki jubilerskiej (a tym właśnie prac rodziny Zaremskich):

http://www.amber.com.pl/polecamy/item/1421-bizuteria-uratowana-z-kolekcji-prof-ireny-huml

zaremskiTomek-Zaremski

Starsze i nowsze domki Tomasza Zaremskiego

Traktuję je trochę jak świadectwo epoki, w której poszukiwano nowych/starych form i nawiązań do tradycji, ale też ceniono rzemiosło i ręczne wykonanie, dzięki czemu drobny przedmiot nabierał charakteru, zyskiwał status unikatu i sprawiał, że jego właściciel stawał się również właścicielem wyjątkowego mikrokosmosu. Obecnie podobne pierścionki są wycinane laserowo albo drukowane w 3D, pozorują autentyczność, ale nie ma w nich czasu i namysłu, który zawsze trzeba dać biżuterii.

Irena Huml w 1979 roku napisała, że “architektura w sposób bezpośredni nie stanowi na ogół inspiracji dla miniaturowego świata form biżuteryjnych”. Na ogół może nie, ale na przestrzeni stuleci co jakiś czas pojawiały się mniej lub bardziej finezyjne odwołania do architektury. Obecnie coraz częściej spotkam się z biżuterią, która na różnych poziomach, od naśladownictwa po konstrukcję, odwołuje się do architektonicznych skojarzeń.

Lubię wynajdywać te tropy, czasem są dość oczywiste, a czasem bardzo subtelne. A że z biżuterii w pierwszej kolejności frapują mnie pierścionki, a potem bransolety – to ten przegląd jest zupełnie nieobiektywny, nielogiczny i niepraktyczny. Ale za to różnorodny.

Można na przykład po prostu wziąć narzędzia, potrzebne w pracowni i na budowie, i na tej bazie stworzyć pierścionki – tak właśnie zrobił Diego Delgado Elias.

Architects-Jewellery-by-Diego-Delgado-Elias_dezeen_468_1

Architects-Jewellery-by-Diego-Delgado-Elias_dezeen_468_2

Architects-Jewellery-by-Diego-Delgado-Elias_dezeen_468_0

Pierścionki od/dla architekta (proj. DD Elias)

Miniaturowa poziomica (jakże praktyczna!), miarki, suwmiarki, brakuje tylko rapitografu. A wszystko srebrne i w sumie delikatne:

http://www.diegodelgadoelias.com/joyas#2

Inspiracją może być sam kolor poziomicy, a poszukiwanie trójwymiaru daje czasem efekty spektakularne i wielobarwne. Lisa Watson opracowała całkiem realną opcję zbudowania biżuteryjnego miasta.

lisa_watson3

lisa_watson1

lisa_watson2

lisa4

Neonowe klocki Lisy Watson

Biżuteria wielofunkcyjna i konstrukcyjna, a do tego obłędnie kolorowa, pop-artowska, postmodernistyczna i plastikowa:

http://showtime.arts.ac.uk/LisaWatson

Alternatywą dla feerii barw i form są projekty mniej dosłowne, bazujące na skojarzeniach i subtelnych nawiązaniach. “Bande des Quatres” tworzą biżuterię minimalistyczną i wyważoną, a poszczególne egzemplarze opisują nazwiskami architektów. Moją ulubioną kolekcją zdecydowanie jest “Bauhaus”, będący hołdem dla artystów z lat 20.

Gropius

Gropius

Kandinsky

Kandinsky

Vanderrohe

Van der Rohe

gunta

Bauhaus na dłoni (Gunta Stolzl)

Druga kolekcja, nazwana po prostu “Architekci”, obejmuje pierścionki i bransoletki nawiązujące do twórczości Tadao Ando, Daniela Libeskinda czy Zahy Hadid. I tak jak oni jest trochę przegadana – słabość mam tylko do Niemeyera i Nouvela (jak zwykle).

Niemeyer_med

Niemeyer

Nouvel_med

Nouvel

Kanadyjczycy z “Bande des Quatres” świetnie radzą sobie z utrzymaniem równowagi między inspiracją a oryginalną formą. Czytelny język tej biżuterii jest rozpoznawalny i frapujący. A kolekcja się rozrasta:

http://bandedesquatres.com/

Od dosłowności można odejść jeszcze dalej, w kierunku lekkich konstrukcji i przestrzennych obiektów. Być może trudno minimalistyczne prace Japonki Mariko Sumioka nosić na co dzień, ale łatwo dostrzec w nich potrzebę wytyczenia granic mikroświata, opisania płaszczyzny i bryły.

mariko2

japonia1

Konstrukty Mariko Sumioka

Artystka eksperymentuje z różnymi materiałami, tworzy z nich biżuteryjne instalacje, do noszenia i oglądania. Seria Yojo-han jest najdelikatniejsza i jednocześnie chyba najbardziej wyrazista:

http://www.marikosumioka.com/#!untitled/c1pi9

Czy istnieje kompromis między dość dosłownymi domkami i przestrzennymi konstrukcjami? Czy architektoniczna biżuteria jest do noszenia czy raczej do oglądania i podziwiania? Bardziej służy jej cytat czy sugestia? Można mnożyć pytania, szczególnie po obejrzeniu tych skrajnych przykładów, i nadal nie będzie wiadomo, co właściwie znaczy przymiotnik “architektoniczna”, pojawiający się przy bardzo odmiennych przedmiotach. Nie potrafię obiektywnie ocenić, który sposób interpretacji jest trafniejszy, a który pierścionek – to ten idealny. Rozczulają mnie domki z lat 70., bawi neonowy plastik, zachwycają delikatne ażury. Ale chyba najchętniej założyłabym na rękę Gropiusa. Albo Nauma Gabo.

GABO-22

Naum Gabo według “Bande des Quatres”

Advertisements