Żeby nie było, że nic się nie dzieje. Bo dzieje się aż nadto, koniec WR nadciąga w tempie niemalże ekspresowym, przy użyciu jedynie własnych mocy przerobowych. Kilka dni temu wyszedł pan parkieciarz, bohater i renowator, co nie tylko nakładał olejowosk, ale przede wszystkim kompletował klepki, docinał, układał i połatał zbolałą podłogę. Dąb jest teraz salonowy i jedwabisty, a sosna w kuchni – wiejska i pobielona. Trochę ta walka trwała, cały proces zasługuje na osobną relację, ze zdjęciami przed i po.

Teraz trwa malowanie hektarów ścian, zachciało się tynków, to się maluje trzy razy. Na dworze czasem słońce, czasem deszcz, więc wszystko schnie, jak chce. Aktualnie mamy już jeden pokój całkiem gotowy, w dziennym został tylko sufit (trzecie podejście), a w kolejne dni – przedpokój, kuchnia i łazienka (szczęśliwie jest tam więcej kafli niż ścian do malowania). No i jeszcze pokój od ogrodu, ale ten ostatecznie można odłożyć na sam koniec. Do tego jeszcze montaż kuchni, podłączenie pieca i 1548 innych rzeczy. Oraz wprowadzka.

IMG_5788

Samotne krzesło w małym pokoju

Na podłogę trzeba uważać, stąd warstwy tektury i folii, a na malowanie czekają jeszcze drzwi i osłony kaloryferów, co chyba nastąpi w przyszłym życiu. Ale abstrahując od tego, ile jeszcze nie jest zrobione, to cieszy mnie bardzo fakt, że jednak dużo już jest. I że mieszkanie ma oddech i światło, i dlatego warto było rozwalać te wszystkie ściany, przesuwać i przestawiać, deliberować nad oknami i rurami. Teraz mogę sobie z przyjemnością podeliberować nad odcieniem lodówki oraz kolorem wnęki w korytarzu.

IMG_5766

Rozkładówka na kuchennej podłodze

IMG_5797

Mały pokój z pstryczkiem 

Zbliża się zatem realny koniec WR, co jest tak samo niepokojące, jak i obiecujące. W tym całym zamieszaniu z żalem i sentymentem żegnam się z kawalerką, którą zdążyłam oswoić i polubić – w małej kuchni znalazło się jeszcze miejsce na kilka gadżetów-prezentów, więc pożegnanie odbywa się w stylowej oprawie, pod patronatem warsztatowej lampki oraz włoskiego wzornictwa. Addio, kawalerko!

IMG_5774

Anna i wino

/Za odwiedziny i pogaduchy przy winie dziękuję Państwu F., za włoski dizajn też. Mam nadzieję, że odwiedziny będą kontynuowane również w nowych okolicznościach lokalowych/ 

Advertisements