Archives for posts with tag: beton

We wrześniu rozpoczął się nowy remont, taki generalny i na serio, z burzeniem ścian, zmianą wszystkich kabli i rur, a nawet zmianą funkcji pomieszczeń. Niby nic nadzwyczajnego, plan gotowy, wszystko policzone i ustalone. Ale w tym “wszystko” mieści się cała gama światłocieni i obrazów z przeszłości, a konkretnie – ze wczesnoszkolnego dzieciństwa.

Znów mamy lata 80., osiedle niskich bloków z zielonymi podwórkami, balkony obrośnięte winoroślą i podobne przedpokoje obłożone boazerią. Do szkoły jest niedaleko, wraca się dużą grupą, a potem idzie się na obiad do losowo wybranego mieszkania – przecież wszędzie są znajomi sąsiedzi i znajome dzieci.

Znam te bloki od zawsze, pamiętam boazerię i zieleń, a najbardziej – serdeczność i rodzinność, które zostały w ścianach i pokojach, chociaż dziś prawie wszystko już się zmieniło: remont raczej nie stłumi dobrego klimatu, pomoże za to odzyskać jasną przestrzeń i trochę poprawi funkcjonalność całości. Ale światło się nie zmieni.

dscf1214

dscf1218

Archeologia remontowa

Ku zaskoczeniu wszystkich osób zaangażowanych w remont okazało się, że ściany w mieszkaniu mają li i jedynie 4 cm grubości. Są oczywiście betonowe, z wyraźną fakturą i ręcznie wymalowanymi na placu budowy numerami. Po demontażu kafli w kuchni (która będzie małą sypialnią) ukazały się warstwy zdecydowanych kolorów i ekspresjonistyczna kompozycja linii i plam – zostaną po niej pamiątkowe fotografie.

dscf1227

dscf1239

dscf1243

Przestrzał, beton i okładziny ścienne

Ciemnawy i długi przedpokój został skrócony i częściowo otwarty na duży pokój: demontaż boazerii nie tylko pozwolił odzyskać kilka centymetrów powierzchni, ale również odsłonił wcześniejsze warstwy tapet w roślinne wzory oraz inskrypcje z dawnych czasów, ręcznie wypisane bezpośrednio na ścianach.

dscf1254

dscf1257

Inskrypcje naścienne

Na tym etapie prac można po prostu dotknąć przeszłości, jest materialna i namacalna, lata 80. mają tu swoją fakturę i koloryt. Za chwilę znikną najpoważniejsze rysy i pęknięcia, pojawią się nowe detale i kolory, zmieni się (chociaż w sumie nieznacznie) układ całego mieszkania. Mam jednak nadzieję, że nadal – gdy tylko ktoś przekroczy próg – poczuje, że jest w domu.

dscf1271

Sztuka postkuchenna

/Dziękuję koleżance AKR za kontakt, propozycję remontową i możliwość powrotu do dawno nie odwiedzanych zakątków. Czuję, że to będzie miłe miejsce – przecież zawsze takie było!/

Zapisz

Z okazji wiosny, początku marca oraz  innych początków – trochę detali z prezentowanego już mieszkania w wielkiej płycie. Nie trzeba dużo pisać, bo jest tu wszystko: kolory, retro, talerze, szkło, kwiatki i grafiki. Dzieje się, zamieszkuje się.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zegar/kierunek słuszny

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kartuzy i Centrala

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lubiana i kasza razy dwa (ale jedna się schowała)

W sypialni zawisła lampa narysowana przez Gosię Herbę – graficzna wersja ekonomicznego klosza, inspirowana Metropolis (Gosia: http://www.gosiaherba.pl/). A kolor jest w zasłonach, dywanie, plakatach i zdjęciach. Do tego sporo grafitu: betonowa podłoga i drzwi malowane farbą tablicową.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lampa rysunkowa (Gosi Herby)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolor Jazdy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Początki wystawki

Przed remontem w tej sypialni na podłodze były zielonkawe płytki pcw-u (przykryte wykładziną), a we wnęce ustawiono przypadkową kombinację szafek. Pożegnaliśmy je bez żalu, wnęka została wyrównana tak, aby zmieściły się w niej białe szafy z wiadomego sklepu, a na koniec eSzWu pomalował drzwi tablicową farbą. Na zdjęciach jest jeszcze pustawo – galeria zdjęć już się rozrosła, przybyło sporo detali. Łóżko jest duże i trudnofotografowalne, ale za to może mieć baldachim (opcjonalnie).

Fragment sypialni przez i po 

W ramach kronikarskiego obowiązku pokazuję też łazienkę (jeszcze bardziej niefotogeniczną). Była i jest nieduża – zmieniony został układ sprzętów (brodzik zamiast wanny), trochę trzeba było przesunąć drzwi, rurki itd. Po prostu – biała, mała klasyka z dużym lustrem.

Łazienka i łazienka

I to by było tyle, na teraz. Bo tam się ciągle coś zmienia: meble, sytuacja, pogoda i muzyka. Piszą się szlagiery, mruczą koty, wiosnę można uznać za rozpoczętą. O!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A, multikolor!

Było sobie mieszkanie, taka wielkopłytowa klasyka (dwa pokoje, minikuchnia, korytarz i miniłazienka). W niskim bloku z początku lat 70., na dużym osiedlu, gdzie budynki stoją przy przedwojennych, brukowanych ulicach, otoczone wysokimi drzewami. Szanowny Właściciel (czyli eSzWu, prywatnie mój kolega, elektronik i poeta) zakupił ów lokal i poprosił o pomoc w doprowadzeniu go do stanu używalności. Trochę to trwało, zeszło nam godzin wiele na ożywionych dyskusjach, oglądaniu zdjęć i szukaniu różnych różności na all.

W tej zespołowej pracy wspierał nas majster, który dzielnie kuł w betonie i tylko trochę się zdziwił, kiedy okazało się, że nie robimy gładzi na wszystkich ścianach i zostawiamy fakturę wielkiej płyty na widoku. Było też sporo rozwalania: pożegnaliśmy panele, plastikowe okładziny, pod łom poszła ściana między kuchnią i pokojem, ściana z drzwiami do pokoju dziennego i częściowo ściana łazienkowa (trzeba było przesunąć drzwi). Wszystko po to, żeby uzyskać maksymalnie jasną i funkcjonalną przestrzeń, a także wpuścić do środka jak najwięcej światła i zieleni. Stąd też biała baza, uzupełniona naturalnym drewnem i intensywnymi kolorami w rozsądnej dawce.

W tym mieszkaniu ciągle coś się wydarza i ewoluuje. Niezmienny jednak pozostaje gościnny, barwny rozgardiasz i dżungla za oknem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czarna ściana, AO i kolorowe szkło

Z kwestii technicznych: nie udało się uratować oryginalnej mozaiki (była pod panelami), dlatego trzeba było znaleźć inne, ekonomiczne rozwiązanie. Udało się zakupić tanią mozaikę dębową, kładzioną jak parkiet przemysłowy. I dzięki temu jest w dziennym pokoju drewniana podłoga, na tle której godnie prezentują się inne odcienie drewna (reprezentowane przez barek, stolik czy szafkę na książki). Dąb mozaiki dobrze się też komponuje z grafitową, betonową wylewką, która znajduje się na podłodze w pozostałych pomieszczeniach.

Dekoracje bywają zmienne, litery dość długo wędrowały po ścianie, a plakat stał na podłodze. Teraz już chyba znalazły swoje miejsca. Czarna ściana skłania do twórczej ekspresji (co widać). Książek przybywa, zieleni też. Tekowy fotel odnowiony został oczywiście u pana Władka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Labirynt miłości, szafka-sarenka i faktura betonu

Za załomem pokoju dziennego znajduje się aneks kuchenny, wyposażony w meble ze szwedzkiego sklepu, lampki ogrodowe, mozaikę hiszpańską oraz pojemniki z Lubiany.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Aneks biały, trochę żółty

Do łazienki i sypialni prowadzi przedpokój z wnęką odzieżowo-garderobianą, obłożoną płytą osb (szalenie praktyczne rozwiązanie, ściany się nie brudzą wcale a wcale).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Widok na osb i retro-domofon

Nazbierało się w blokowym mieszkaniu sporo smakowitych detali (kilka zostawiłam na kolejny wpis), eSzWu jest wyczulony na liternictwo, surrealistyczne kompozycje i energetyczne kolory. I nie ma oporów przeciw wieszaniu na ścianach PRL-owskich talerzy albo kolejowych tablic. A ta przestrzeń prowokuje rozrywkowe działania, sprzyja słuchaniu muzyki, lenistwu i gapieniu się w okno.

Pozytywny klimat był wyczuwalny jeszcze przed remontem (czyli to “coś”, co ostatecznie wpływa na decyzję o zakupie), trzeba mu było po prostu pomóc. Na przekór zielonkawym, ściennym panelom i bladożółtej tapecie, kładzionej innowacyjną metodą, od razu na betonie – dzięki temu schodziła łatwo i przyjemnie. Jeszcze przyjemniejsze było zdzieranie okładzin w przedpokoju.

Przedpokój: było zielono

Kuchnia: tu zaszła zmiana

Pokój dzienny przed remontem…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

…oraz po: Misia i muzyka