Archives for posts with tag: ciemny kolor

To miał być wpis o szkle. Ale nie będzie. Od miesiąca czekam na słońce, żeby sfotografować nowe Murano, które pojawiło się w domowej kolekcji – niestety, całodzienna listopadowa noc uniemożliwia zrobienie jakichkolwiek sensownych zdjęć. Szkło potrzebuje światła, światła brak, więc nie pozostaje mi nic innego, jak pogrążyć się w przestrzeniach wirtualnych, w poszukiwaniu jasności i, coraz częściej, zdecydowanych kolorów.

Poszukiwania koloru mają też swoje prozaiczne podłoże, czyli remont mieszkania w bloku z lat 80., który wszedł już w fazę decydującą i można zacząć deliberować o proporcjach, odcieniach i tonacjach. Oczywiście w niewielkiej skali (bo lokal niewielki), ale to może nawet trudniejsze, niż w większej, kamienicznej przestrzeni. Baza będzie biała, ale wnęki i fragmenty ścian wymagają rozegrania kolorystycznego; muszę też przyznać, że trochę jestem zmęczona  wszechobecnym scandi, udekorowanym zestawem takich samych graficznych bibelotów, modnym i kopiowanym dość bezrefleksyjnie. A przecież na świecie jest tyle zjawiskowych kolorów, które można łączyć i dzielić, budować zestawy i kompozycje, dodawać i odejmować. Byleby tylko nie był to intensywny odcień oranżu połączony z budyniowym żółtym (chociaż nie wykluczam, że gdzieś istnieje lokal, który udźwignie i to połączenie).

W skali mikro poszukiwania koloru kończą się zakupem psychodelicznych dodatków, w tym niepokojącej poduszki w równie niepokojące wzory floralne. Poprawiła mi humor i odblokowała ochotę na nieoczywiste połączenia wzorów i barw.

dscf3001

dscf3011

dscf3024

Psychodeliczna tkanina na jesień

Podczas wyszukiwania opcji kolorystycznych popadłyśmy z A. w petrole i niebieskości (nic nowego), ale również w trawiaste zielenie, subtelne khaki, pudrowe róże. Nie skończyło się na zestawie pięknych zdjęć – konieczna była wycieczka po próbniki do sklepu, w którym można znaleźć każdy kolor, jaki Wam tylko przyjdzie do głowy. Mowa oczywiście o farbach Benjamin Moore (nie, to nie jest post sponsorowany), które mam w domu na trzech ścianach (każda w innym kolorze) i nadal uważam, że są zjawiskowe. Mają także bardzo urocze oraz poetyckie nazwy: może ktoś się skusi na “in the midnight hour” albo “whispering spring”?

2136-40.jpg

Morze egejskie, czyli “aegean teal”

W międzyczasie, kompletując zestaw obejmujący szarawe niebieskości, musztardę, miętę, biel i oliwkę z kroplą różu (albo koralu?), nazbierało się sporo różnych zdjęć, które niekoniecznie łączą się z tym wyborem, ale pokazują, jaką moc ma kolor: wysycony, głęboki, zmieniający się pod wpływem światła. Jak zmienia proporcje pomieszczeń, podkreśla detale i faktury, jak wypełnia pomieszczenie (co dla niektórych może być wadą, a dla innych zaletą). Trzeba go używać z przekonaniem, ale i z uwagą, żeby nie przedobrzyć, nie stłumić, nie uprościć.

Poniżej znajdziecie bardzo subiektywny przegląd barw w różnych pomieszczeniach, które zaintrygowały mnie same w sobie lub w zestawieniu z innymi, często nieoczywistymi odcieniami, a także z fakturami mebli, tkanin i dekoracji (pod zdjęciami są linki, w których znajdziecie kolejne zdjęcia i kolejne kolory).

[Soundtrack może być tylko jeden, czyli “Colours” Donovana: https://www.youtube.com/watch?v=hoEle04qu_U ]

04_kolor

http://www.fentonandfenton.com.au/_blog/Fenton_and_Fenton

03_kolor

http://www.houseandgarden.co.uk/interiors/hallway/block-colour-pink-blue-painted-stairs

pink-room-wall-design.jpg

http://zac-e.com/

pink

http://www.lifestyleetc.co.uk/

08_kolor

https://www.nakedkitchens.com/kitchens/frameless/ladbroke

01_kolor

http://www.pinterest.com

07_kolor

http://www.remodelista.com/

f90aa63dd668f8fa11ea2d8d75d033ac

http://www.cotemaison.fr/inspirations/decoration-interieur-peinture-marier-les-couleurs_23166.html

02_kolor

http://www.planete-deco.fr/

koloo

http://homeadore.com/

10_kolor

http://skonahem.com/

1d73de6b222a5e778022b1c4977c0ec0.jpg

https://www.bloglovin.com/blogs/sanna-tranlov-4553755/sangbord-4166729246

ziel

https://www.bloglovin.com/

heart-of-the-home-by-gisbert-poeppler-yellowtrace1

http://camillestyles.com/living/bring-it-home/break-with-convention/

02

http://www.designattractor.com/2016/03/serene-scandinavian-apartment-with.html

zielle

http://www.apartmenttherapy.com/paint-color-portfolo-dark-green-dining-rooms-194733

Na koniec norweska ambasada w Berlinie i mistrzowskie łączenie odcieni: bieli, granatów, fioletów i (tak, tak) koloru brzoskwiniowego…

05_kolor.jpg

http://www.freundevonfreunden.com/

Wszystkie moje zbiory i kolory są tu:

Zapraszam! 🙂

Zapisz

Cicho sza, bo dwuteowniki przybyły, ściany padają, zaprawa wiąże, czyli WR mogę uznać za rozpoczęty. Ciągle jestem w niedoczasie, szybko podejmuję decyzje, martwiąc się o każde 5 cm i stąd zapewne potrzeba chwili na rozrywkę. Oczywiście tematyczną.

Dziś taki drobiazg, bo nie mam pod ręką koncepcji całościowych – zresztą większość moich planów najczęściej ulega dużym modyfikacjom i efekt ostateczny nijak się ma do założeń. Ale niektóre elementy i detale lubię niezmiennie – tak jak metalową szafkę PS, produkt znany i lubiany, nadający się do salonów, łazienek i sypialni. Ikea matka nasza miała w ofercie srebrne, białe i czerwone, a teraz wprowadziła nowy kolor – kobalt, czyli taki głęboki, ale dość żwawy niebieski. Jaka to miła wiadomość, szczególnie w obliczu kwestii zakupu hałdy suporexu. Więc się po prostu ucieszyłam i jeszcze bardziej utwierdziłam w przekonaniu, że PSa nabędę. Wcześniej czy później.

industrial-living-sittingarea

ikea ps silver vintage

PSy szaro-metaliczne

ps-cab-2

rurki

ikea-cabinets-chiced-up

ikeapscabinet

PSy biało-uniwersalne

Osobiście za wersją czerwoną nie przepadam, trochę za ostra jest, i zbyt strażacka. Ale z miętowymi ścianami, w dziecięcym pokoju – czemu nie.

ps_red

Czerwone combo

Mebel nadaje się do wszystkiego, można go łączyć, przerabiać, ustawiać jeden na drugim. A że jest metalowy, to łatwo się nie rozpadnie. Czegóż chcieć więcej? Mam nadzieję, że kobaltowy PS na mnie poczeka, i że przed końcem remontu nie zostanie wycofany ze sprzedaży – wtedy nie pozostanie mi nic innego, jak udać się na zakupy do któregoś z krajów ościennych.

ikea_PS

Wszystkie trzy

ikea-ps-schrank-blau__0276726_PE415394_S4

Kobalt czy indygo?

/Zdjęcia ze stron: ikea, flickr, pinterest/

Po tych wszystkich moich zdjęciach i lokalach chyba już wiadomo, że z kolorów do życia i mieszkania najlepszy jest biały. Jako tło, główny bohater, stała zmienna i optymalne albedo. Do bieli się wraca, docenia, testuje w różnych oświetleniach i porach roku. Ale czasem, kiedy oglądam zdjęcia, idę w gości, znajduję skrawki materiałów albo dotykam sukiennych grzbietów przedwojennych książek – odzywa się tęsknota za kolorem. Ciemnym, głębokim, zszarzałym, niejednoznacznym.

Moja sympatia do czerni i grafitu jest niezmienna oraz trwała, ale od jakiegoś czasu szukam granatu i indygo. Połamanych, przełamanych, pomieszanych. Testuję na niewielkich fragmentach i pojedynczych ścianach, bo w słabości do tej tonacji nie jestem osamotniona i mogę próbować, i szukać odcieni, które będą najbliższe burzowym chmurom, wieczornemu niebu albo starym, kolejarskim mundurom.

Zdjęcia: pinterest.com, apartmenttherapy.com, 79ideas.org, moetkunsten.nl, youaretheriver.com

apartment therapy

kolor

youaretheriver

79ideas_hans_blomquist_dark-interiors

moetkunsten.nl